Czy właścicielowi mieszkania przysługuje odszkodowanie za utracone korzyści?

Dodane dnia 10 Sie 2020 w kategorii Porady | 0 komentarzy

zły lokator

Wynajmowanie mieszkania nie zawsze kończy się wraz z wygaśnięciem umowy. Zdarza się, że lokatorzy nie chcą go dobrowolnie opuścić, a doprowadzenie do eksmisji może trwać kilka lat, podczas których właściciel lokalu nie może na nim zarabiać. Może jednak domagać się zadośćuczynienia za utracone korzyści.

Mieszkania na wynajem stały się w ostatnich latach popularną formą inwestowania pieniędzy. Przede wszystkim z uwagi na to, że mogą zapewnić wysoką stopę zwrotu i cechują się względnie niskim ryzykiem. Podstawą najmu jest umowa, która może być zawarta na czas określony lub nieokreślony. W pierwszym przypadku wygasa wraz z nastaniem terminu wskazanego w umowie, w drugim natomiast umowa rozwiązywana jest na podstawie wypowiedzenia, po upływie wynikającego z niego okresu. Po zakończeniu obowiązywania umowy najemca zobowiązany jest lokal zwrócić w stanie niepogorszonym. Co jednak w sytuacji, gdy najemca lokalu opuścić nie zamierza?

Najemca nie opuszcza lokalu – co zrobić?

Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów właściciel mieszkania nie może zmusić lokatora do wyprowadzki. Aby pozbyć się go z lokalu, musi przeprowadzić eksmisję. Jest to procedura, którą rozpoczyna się od złożenia pozwu o eksmisję. Sąd wydaje nakaz eksmisji, jednak w niektórych przypadkach może zaznaczyć, że najemcy przysługuje lokal zastępczy. A przydzielaniem takich lokali zajmuje się gmina.

Niestety większość gmin w Polsce boryka się z niedoborem lokali socjalnych. W praktyce dla właściciela mieszkania może to oznaczać, że najemca na takie zastępcze lokum będzie czekać nawet kilka lat. W tym czasie wynajmujący oczywiście nadal nie może go siłą wyrzucić z mieszkania i musi tolerować jego obecność. Nie może tego zrobić nawet, gdy najemca nie będzie opłacał bieżących rachunków za media i eksploatację. Jeśli umowy na dostarczanie mediów są zawarte między usługodawcą a najemcą, wówczas wynajmujący nie musi się tym martwić. Jeśli jednak to jego nazwisko widnieje na umowie, będzie zobowiązany cały czas te koszty regulować. W innym wypadku sam może się narazić na postępowanie sądowe i w efekcie egzekucyjne. Ponadto najczęściej najemcy, którzy wiedzą, że nie zostaną z mieszkania usunięci, przestają płacić również czynsz za najem. A dla wynajmującego oznacza to brak bieżących wpływów z tytułu najmu.

Ma on jednak możliwość dochodzić od gminy zadośćuczynienia za utracone korzyści. Chodzi o okres, w którym wynajmujący musi znosić obecność lokatorów, ponieważ gmina nie jest w stanie im zapewnić lokalu zastępczego. Dodatkowo wynajmujący może domagać się od gminy odszkodowania tytułem wyrównania ponoszonej straty, czyli np. za regulowane co miesiąc opłaty eksploatacyjne.

Tagi:

Dodaj komentarz