Deweloperzy notują spadek popytu, ale nie planują obniżek cen

Dodane dnia 8 cze 2026 w kategorii Domy i mieszkania, Rynek nieruchomości, Wiadomości | 0 komentarzy

PODSUMOWANIE:

Rynek nowych mieszkań wyraźnie się zmienia. Klienci podejmują decyzje ostrożniej i mają większy wybór ofert, jednak firmy budujące mieszkania nie planują znaczących obniżek cen. Coraz większe znaczenie zyskują jakość inwestycji, lokalizacja oraz dopasowanie oferty do oczekiwań kupujących.

Mimo że popyt na mieszkania spada, deweloperzy nie zapowiadają obniżek cen nieruchomości mieszkalnych. Majowy Indeks Nastroju Deweloperów pokazał, że aż 70% firm z tej branży, które brały udział w badaniu, deklaruje utrzymanie cen. Postawa ta wynika przede wszystkim z wysokich kosztów budowy lokali mieszkalnych. Tymczasem eksperci przyznają, że decyzje o zakupie mieszkania podejmowane są obecnie dłużej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Maj przyniósł obniżenie nastrojów na rynku mieszkaniowym

Majowy spadek nastrojów sprzedażowych nie jest zaskoczeniem. Potencjalnych kupujących jest obecnie na rynku mniej. Inwestorzy, którzy mogą korzystać z bogatej oferty, podejmują decyzję o zakupie dłużej. Rynek nie jest w zastoju, ale deweloperzy nie mogą już liczyć na szybką sprzedaż mieszkań i podnoszenie się poziomu popytu. Obecnie o każdą sprzedaż trzeba powalczyć. Atutem może być cena, lokalizacja i elastyczność oferty.

Jak wspominaliśmy, deweloperzy są świadomi zmieniającej się sytuacji na rynku. Majowy Indeks Nastroju Deweloperów pokazuje, że coraz mniej firm liczy na dalszy wzrost sprzedaży mieszkań. W poprzednim badaniu ponad połowa deweloperów spodziewała się poprawy sytuacji popytowej. Obecnie takie oczekiwania ma już niespełna jedna trzecia firm. Równocześnie ponad połowa spodziewa się utrzymania sprzedaży w segmencie mieszkań na tym samym poziomie. Branży daleko więc do pesymizmu.

Moment w którym trzeba zawalczyć o klienta

Jeszcze niedawno wielu deweloperów zakładało, że sprzedaż będzie dalej przyspieszać. Aktualnie strategie wielu firm opierają się przede wszystkim na tym, by utrzymać obecne tempo sprzedaży. Ta zmiana rytmu nie oznacza załamania, ale sygnalizuje, że rynek jest już w innej fazie. Stał się znacznie bardziej wymagający. Słabsze projekty, gorsze lokalizacje albo zbyt wysokie ceny będą zwyczajnie odstraszać klientów.

Jakościowe projekty liczą się, szczególnie gdy mimo słabszego popytu nie ma jak obniżać cen. Wysokie koszty budowy nie pozwalają deweloperom stosować rabatów, a to oznacza, że muszą przyciągnąć klienta w inny sposób.

Sami potencjalni klienci patrzą na rynek mieszkań mniej optymistycznie. Według badania IBRiS aż 58% ankietowanych spodziewa się dalszego wzrostu cen. Na spadki liczy niespełna już tylko niespełna 8% badanych. O stabilizacji cen mówiło 18% respondentów. Jeśli chodzi o oczekiwania cenowe widać wyraźny rozdźwięk między deweloperami a kupującymi. Taka postawa wśród kupujących to efekt wcześniejszych szybkich podwyżek cen. W poprzednich latach zwlekanie z decyzją zakupową raczej się nie opłacało.

Badanie pokazuje też nowy trend dotyczący inwestycji mieszkaniowych. Deweloperzy coraz częściej budują nowe osiedla na obrzeżach miast. Potencjalni inwestorzy nie mają z tym problemu, jeśli tylko okolice takie są dobrze skomunikowane z innymi częściami miasta. Duże znaczenie w nowych inwestycjach ma też jakość infrastruktury miejskiej.

Gdy sektor mieszkaniowy od dawna boryka się z niedoborem odpowiednich gruntów, tylko 18% firm deweloperskich biorących udział w badaniu stawia na budowę większej liczby mieszkań w śródmieściu.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz