
| PODSUMOWANIE:
Na rynku pojawia się więcej mieszkań, ale są one coraz mniejsze. Jednocześnie spada liczba nowych inwestycji i pozwoleń, co może ograniczyć przyszłą ofertę. Zmiany te mogą wpłynąć na dostępność lokali i kierunek kształtowania się cen. |
Mieszkań przybyło, ale średni metraż spadł. Te dwa najważniejsze wnioski płyną z danych o budownictwie mieszkaniowym za 2025 r., opublikowanych przez GUS. Z jednej strony statystyki pokazują wyraźnie więcej lokali oddanych do użytku, z drugiej – mniejszą przeciętną powierzchnię oraz mniej nowych pozwoleń, które zwykle zapowiadają przyszłą podaż. Przyjrzyjmy się szczegółom.
Więcej lokali, mniejszy standard powierzchni
W 2025 r. oddano do użytkowania 208,4 tys. mieszkań, czyli o 4,1 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z najnowszego raportu GUS. Łączna powierzchnia użytkowa nowych mieszkań wzrosła, ale wolniej niż liczba lokali. Efektem jest to, że średni metraż spadł do 86,9 mkw. (z 89,2 mkw. w 2024 r.). W budynkach wielorodzinnych przeciętne mieszkanie miało 51,4 mkw., a w jednorodzinnych 126,1 mkw.
Liczba budowanych mieszkań zależy od regionu
Najwięcej mieszkań powstało w woj. mazowieckim (21,6 proc. całego wyniku), następnie w wielkopolskim (10,3 proc.) i małopolskim (9,8 proc.). Na drugim biegunie znalazły się woj. świętokrzyskie (1,9 proc.) i opolskie (1,2 proc.). W przeliczeniu na 1000 mieszkańców w skali kraju oddano 5,6 mieszkania, a najwyższe natężenie budów notowano na Mazowszu (8,2), w Pomorskiem (7,3) i na Dolnym Śląsku (6,7).
Deweloperzy odpowiadają za większość podaży
Struktura inwestorów była podobna do tej sprzed roku. Deweloperzy odpowiadali za 64,2 proc. mieszkań oddanych do użytkowania, a inwestorzy indywidualni za 32,3 proc. Pozostałe formy budownictwa – spółdzielcze, komunalne czy społeczne czynszowe – miały łącznie marginalny udział. To pokazuje, że tempo zwiększania podaży nadal zależy głównie od rynku komercyjnego i budów realizowanych przez osoby prywatne.
Średni czas budowy budynku mieszkalnego skrócił się do 42,3 miesiąca. Różnice są jednak duże, bo budynki wielorodzinne powstawały przeciętnie w 24,8 miesiąca, a jednorodzinne w 51 miesięcy. W praktyce oznacza to, że przy zmianach popytu szybciej reaguje segment wielorodzinny.
Mniej pozwoleń może ograniczać przyszłą podaż
Obok dobrego wyniku liczby oddanych mieszkań, widać ostrożność w uruchamianiu nowych projektów. W 2025 r. rozpoczęto budowę 212,4 tys. mieszkań (spadek o 9,2 proc.), a liczba pozwoleń na budowę obniżyła się do 266,4 tys. (o 8,7 proc.).
To jeszcze nie jest sygnał kryzysu w branży, ale możemy wyciągnąć z niego ważny wniosek. Jeżeli liczba wydawanych pozwoleń wciąż będzie spadać, to potencjalni kupujący mogą to odczuć w mniejszej liczbie mieszkań do wyboru w kolejnych latach. A to z kolei może być pośrednią przyczyną ewentualnego wzrostu cen.
Warto więc na bieżąco śledzić sytuację na rynku nieruchomości, aby być przygotowanym na ewentualne zmiany i wybrać odpowiedni moment na transakcję, w zależności od tego, czy stoimy po stronie, popytu czy podaży.
Tagi: Główny Urząd Statystyczny, raporty - rynek nieruchomości

Najnowsze komentarze