
| PODSUMOWANIE:
Rząd planuje zmiany w rozliczaniu ogrzewania w blokach. Każdy lokator zapłaci część kosztów, nawet przy zakręconych grzejnikach. Nowe zasady mają ograniczyć nadużycia, poprawić sprawiedliwość rozliczeń i chronić budynki przed degradacją. |
Rząd przygotował zmiany w zasadach rozliczania ogrzewania w budynkach wielorodzinnych. Nowe przepisy przewidują m.in. wprowadzenie minimalnej opłaty za ciepło, możliwość kontroli temperatury w mieszkaniach, oraz dodatkowe uprawnienia dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Chodzi o przeciwdziałanie tzw. pasożytnictwu cieplnemu, czyli ogrzewaniu lokalu kosztem sąsiadów.
Nowelizacja ustawy o efektywności energetycznej przyniosła istotne zmiany w zasadach rozliczania kosztów ogrzewania w budynkach wielorodzinnych. Najważniejszą z nich jest wprowadzenie obowiązkowej, minimalnej opłaty za ciepło, którą ponosi każdy mieszkaniec nawet w przypadku całkowitego zakręcenia grzejników. Opłata ta wynosi co najmniej 15% kosztów zmiennych ogrzewania.
Koniec z dogrzewaniem się cudzym kosztem
Zmiany mają ukrócić zjawisko potocznie nazywane „wampiryzmem cieplnym”, polegającym na celowym utrzymywaniu bardzo niskiej temperatury w mieszkaniu i korzystaniu z ciepła przenikającego z sąsiednich lokali. W praktyce system grzewczy reaguje na straty ciepła, zwiększając moc, co podnosi rachunki pozostałych mieszkańców, podczas gdy „niedogrzewany” lokal wykazuje minimalne zużycie. Nowe regulacje mają wyeliminować ten mechanizm. Dodatkowo długotrwałe utrzymywanie zbyt niskiej temperatury w mieszkaniu może prowadzić do dodatkowych problemów i kosztów. Skutkiem takiego postępowania bywa zawilgocenie ścian, pojawienie się pleśni, a także uszkodzenia tynków oraz elementów instalacji.
Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe muszą dostosować swoje regulaminy do końca 2026 r. Z kolei obowiązek instalacji liczników i podzielników ciepła z funkcją zdalnego odczytu będzie musiał zostać spełniony najpóźniej do 1 stycznia 2027 r. Jednocześnie już w sezonie grzewczym 2025/2026 część zarządców może rozpocząć stosowanie minimalnej opłaty za ogrzewanie.
Kontrola temperatury – na czym polega?
W regulaminach większości spółdzielni mieszkaniowych minimalna temperatura w lokalu jest określona na poziomie 16–18°C. Taki próg ma zapewnić bezpieczeństwo instalacji grzewczej oraz zapobiegać powstawaniu wilgoci i pleśni. Kontrola temperatury, jeśli jest przewidziana, polega zwykle na wykonaniu pomiarów w kilku pomieszczeniach, udokumentowaniu ich na przykład za pomocą zdjęć lub badań termowizyjnych, oraz sporządzeniu protokołu. W przypadku stwierdzenia zbyt niskiej temperatury mieszkaniec otrzymuje najpierw wezwanie do jej podniesienia, a ewentualne sankcje finansowe stosowane są dopiero na dalszym etapie.
Spółdzielnia lub wspólnota nie ma jednak prawa wejść do mieszkania bez zgody właściciela albo najemcy, chyba że występuje sytuacja nadzwyczajna, jak np. awaria instalacji. Odmowa przeprowadzenia kontroli nie oznacza jednak bezkarności. Jeżeli regulamin dopuszcza ustalenie minimalnej temperatury lub przewiduje możliwość kontroli, zarządca może zastosować rozliczenie ryczałtowe, naliczyć minimalne zużycie ciepła lub oprzeć rozliczenie na pośrednich danych wynikających z pracy instalacji grzewczej.
Tagi: zmiany w prawie

Najnowsze komentarze