
| PODSUMOWANIE:
Proponowane zmiany zakładają nowy sposób opodatkowania nieruchomości oparty na ich wartości. Rozwiązanie miałoby objąć wszystkich właścicieli, a wyższe obciążenia dotyczyłyby osób posiadających więcej lokali. Projekt budzi jednak duże wątpliwości. |
Od dawna trwają w Polsce dyskusje o wprowadzeniu nowych zasad opodatkowania nieruchomości, aby system był uczciwszy i jednocześnie ograniczał zainteresowanie posiadaniem wielu mieszkań. Lewica zaproponowała, aby był to podatek od wartości, ale zmiany miałyby dotyczyć wszystkich – nawet właścicieli jednego obiektu.
Lewica z nową propozycją podatku katastralnego
Nowa Lewica przedstawiła projekt podatku katastralnego, czyli naliczanego od wartości nieruchomości, który miałby zostać wprowadzony na początku 2027 roku. W projekcie podkreślano, że osoby, które posiadają jedno lub dwa mieszkania, nie poniosą większych kosztów w wyniku zmian. Tymczasem Fakt ustalił, że nowa danina dotyczyłaby każdego – nawet osób, które posiadają tylko jedno mieszkanie. Zmiany najbardziej dotknęłyby właścicieli większej liczby lokali, którzy musieliby płacić nawet 7 tys. zł rocznie.
Zmiana sposobu naliczania podatku
Obecnie wysokość podatku od nieruchomości zależy od metrażu. Część ekspertów uważa, że takie zasady nie są uczciwe, ponieważ właściciel nowoczesnego domu o bardzo dużej wartości płaci tyle samo co posiadacz dużego, starego budynku. Standard nie ma znaczenia. Według nowej propozycji stawka podatku miałaby być uzależniona od średniej ceny transakcyjnej lokali mieszkalnych na terenie danej gminy. Stawki miałyby pochodzić z Portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (DOM). Jednak ten portal zacznie działać od 2028 roku. Dlatego wcześniej stawka za mkw. byłaby naliczana na podstawie wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych określanego przez wojewodę. O jakie kwoty chodzi?
W przypadku Warszawy wskaźnik wynosi 10 946,93 zł dla mieszkania o powierzchni 50 mkw., co oznaczałoby podatek w wysokości ok. 109 zł rocznie (obecnie: 62 zł). Wyższa stawka obowiązywałaby od trzeciego mieszkania – w pierwszym roku miałoby to być 0,5%, co dałoby 2 737 zł rocznie.
Dlaczego tak wysoki podatek od trzeciego mieszkania? Uzasadniono to tym, że przeważnie posiadanie takiej liczby nieruchomości oznacza lokowanie w nie kapitału, aby zarabiać na wynajmie lub flipingu. Skoro cel jest właśnie taki, to podatek powinien być adekwatnie większy.
Stawka podatku będzie rosnąć?
Według projektu stawka ma wynosić docelowo 1,5% rocznie od wartości nieruchomości, ale przez pierwszych 5 lat będzie to 0,5%. Przez 10 kolejnych lat ma rosnąć o 0,1 pkt. proc. rocznie, aż osiągnie wspomniane 1,5%. Dzięki temu właściciele będą mieli czas na sprzedaż mieszkań. Dodatkowo przewidziano zwolnienia podatkowe, z których mają skorzystać: Towarzystwa Budownictwa Społecznego, Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe, spółki gminne, a także właściciele mieszkań, którzy wydzierżawili je społecznej agencji najmu. Zwolnienie ma dotyczyć także posiadaczy mieszkań treningowych, wspomaganych oraz państwowych osób prawnych.
Trudno przewidzieć, czy wdrożenie takich zasad opodatkowania jest możliwe w najbliższym czasie. Jak na razie projekt nie ma wystarczającego poparcia, aby mógł zostać przegłosowany.
Tagi: nieruchomości i podatki, podatek katastralny, podatek od nieruchomości

Najnowsze komentarze