W jakim stanie są bloki z wielkiej płyty?

Dodane dnia 15 Lis 2019 w kategorii Domy i mieszkania, Rynek nieruchomości, Wiadomości | 0 komentarzy

O domach z betonu śpiewała w latach 80 tych ubiegłego stulecia Martyna Jakubowicz. W słowach piosenki narzekała na anonimowość i wyobcowanie mieszkańców wielkiej płyty.

Wady betonowych wieżowców

Słaba jakość relacji międzyludzkich to nie jedyne wady budynków z wielkiej płyty. Zarzuty są ciężkiego kalibru. Należy do nich estetyka – budowane w latach 70 tych ubiegłego wieku wielkie bloki w pierwszej kolejności miały za cel umieszczenie jak największej liczby osób w relatywnie małej przestrzeni miejskiej. W Polsce dodatkowo wypełniano nimi centra wielkich miast, opustoszałe po wojnie. Dziś powszechnie uznaje się, że zwyczajnie szpecą krajobraz miejski. Według pierwotnych szacunków, wielkopłytowe budownictwo było planowane jako tymczasowe zabezpieczenie mieszkańców. Budynki z wielkiej płyty miały stać nie dłużej niż 60 – 80 lat.

Kolejne wady, które im się dopisuje to niska jakość wykończenia. Rzeczywiście, kiedy przygląda się budynkom z zewnątrz, widać pękające lub odpadające tynki, kruszejące balkony oraz grzyb na ścianach. Dodatkowo, mieszkańcy swego czasu masowo skarżyli się na nierówne ściany, nieszczelne okna i niedogrzanie oraz plagi insektów, mające idealne pożywki w instalowanych wzdłuż całej wysokości budynków zsypów na śmieci.

Mieszkania projektowano „z jednej sztancy”. Małe, ciemne kuchnie ze słabą wentylacją, niewielkie łazienki i cienkie, akustyczne ściany wewnętrzne to kolejne wady wielkiej płyty.

Te wszystkie czynniki, szczególnie jednak kruszejące i pękające tynki, krzywizny ścian oraz założona pierwotnie tymczasowość tego budownictwa powodują, że co kilka lat powstaje dyskusja o czekającej mieszkańców katastrofie budowlanej i konieczności zabezpieczających wyburzeń.

Czy rzeczywiście mieszkańców wielkiej płyty czeka przymusowa ewakuacja z betonowych wieżowców?

Fakty przeczą mitom.

Ostatnie badania przeprowadzone przez Instytut Techniki Budowlanej (ITB) stanowczo uspokajają. Konstrukcja wielkiej płyty jest bezpieczna, mocna i bardzo trwała. Nawet silne wybuchy gazu (Łódź 1982 i Gdański 1995) nie naruszyły konstrukcji budynków. Z trzęsienia ziemi w Rumunii w 1977 roku nienaruszone zostało tylko wielkopłytowe, betonowe budownictwo.

Te budynki są w rzeczywistości niezniszczalne. To, co jest zmorą mieszkańców (w ściany trudno wbić nawet gwoździa) jest jednocześnie ogromną zaletą – mocny, o doskonałej jakości beton.

Przewidywania, że wieżowce się zawalą są niczym nieuzasadnione. Wręcz przeciwnie, tu i ówdzie podnoszą się głosy, że wyburzanie tych budynków może być niezwykle trudne właśnie ze względu na pancerność materiału. Jakość i zbrojenie betonu są bardzo dobre.

Wszystkie wady, wykryte przez ITB dotyczą wykończenia, tzn słabych tynków zewnętrznych, braku warstwy ocieplającej, nieszczelność złączy płyt stropowych i ściennych. Można je jednak usunąć, wymieniając lub uszczelniając złącza, montując dodatkowe ocieplenie oraz systemy odprowadzania wilgoci.

Zalety wielkopłytowego budownictwa

Wbrew powszechnej opinii, budynki są bardzo trwałe. Przy odpowiedniej modernizacji postoją kolejne 100 lat. Dodatkowo, rynki nieruchomości wskazują na rosnące zainteresowanie mieszkaniami w wielkiej płycie. Przede wszystkim ze względu na niezwykle atrakcyjne położenie w centrach miast oraz doskonałą komunikację ze wszystkimi dzielnicami. Modernizacja budynków, nowa jakość wykończenia sprawi, że mieszkania w wielkiej płycie będą służyć kolejnym pokoleniom dzisiejszych mieszkańców.

Tagi:

Dodaj komentarz