Kupujesz nowe mieszkanie? Uważaj na te sztuczki deweloperów

Dodane dnia 7 Sie 2019 w kategorii Porady | 0 komentarzy

Kupujesz mieszkanie od dewelopera, ale boisz się, że możesz zostać oszukany? Trudno się dziwić, skoro bardzo często na etapie podpisywania umowy mamy do dyspozycji jedynie plany budynku, eleganckie wizualizacje, a na placu budowy dopiero zostały wylane fundamenty. Kupujemy więc przysłowiową „dziurę w ziemi”. Podpowiadamy na co zwrócić uwagę, zanim podpiszesz umowę i wpłacisz pieniądze za mieszkanie, aby uniknąć rozczarowania.

Wiarygodność i płynność finansowa

Powinniśmy zacząć od sprawdzenia, czy dana spółka figuruje w Krajowym Rejestrze Sądowym i czy wszystkie dane dewelopera się zgadzają. Możemy też sprawdzić powiązania firmy z innymi przedsiębiorstwami oraz określić kapitał jej kapitał zakładowy. Nie daje to oczywiście gwarancji, że do końca budowy deweloper utrzyma płynność finansową, ale pomoże nam określić wiarygodność spółki. Warto również sprawdzić, jakie realizacje ma swoim koncie dany przedsiębiorca i jak przebiegał poprzedni proces budowy: Czy mieszkania zostały oddane do użytku w terminie? Czy posiadały wady konstrukcyjne? Czy deweloper zrealizował zapowiadane w wizualizacji zieleńce i inne obiekty wspólnego użytku? Informacji na ten temat możemy poszukać na forach internetowych – jeżeli coś było nie tak i firma dopuściła się jakiejś nieuczciwości, na pewno natrafimy w sieci na ślad takich informacji. Gorzej, jeśli jest to pierwsza realizacja spółki – wtedy powinniśmy podejść do sprawy ze zdwojoną czujnością. Warto również sprawdzić, czy nieruchomość posiada dostęp do drogi publicznej, a jeśli nie – czy deweloper ma w planie zapewnić przyszłym mieszkańcom dojazd na posesję.

Kruczki prawne

Przede wszystkim przed podpisaniem umowy powinniśmy ją bardzo dokładnie przeczytać. Musimy mieć bowiem świadomość, że szczegółowe warunki zawarte w umowie jesteśmy w stanie negocjować. Jeżeli sami nie znamy się na detalach prawnych, możemy poprosić o pomoc kogoś bardziej zaznajomionego z tematem, aby wskazał nam budzące wątpliwość punkty. Jako przykład można podać sytuację z Poznania, gdzie deweloper zawarł w umowach klauzule, które zostały ocenione przez UOKiK za niezgodne z prawem. Pierwsza dotyczyła kar umownych za zwłokę w terminowym przeniesieniu praw własności do lokalu. Zwyczajowo wynosi ona ok. 0,1% wartości mieszkania za każdy dzień zwłoki. W omawianym przypadku deweloper zastrzegł jednak, że maksymalna kara nie może przekroczyć 5% wartości lokalu. Oznaczało to, że w wypadku niewywiązania się z umowy lub opóźnienia sięgającego więcej niż kwartał, osoby kupujące mieszkanie nigdy nie zobaczyłyby swoich pieniędzy. Drugą budzącą kontrowersje klauzulą, był zapis odnośnie realnego metrażu mieszkania. W wypadku, gdyby różnica w ostatecznej powierzchni lokalu w stosunku do wymiarów przedstawionych na planie i określonych w umowie wynosiła nie więcej niż 2%, klient byłby zobowiązany zapłacić cenę za metraż przedstawiony w planie. Rzecz w tym, że w przypadku większego mieszkania, o powierzchni ok 70m², różnica ta wynosi ponad 1m². W przypadku inwestycji, której ceny sięgają 7-8 tys. złotych za metr, jest to spora różnica.

Warto więc przed podpisaniem umowy z deweloperem skrupulatnie przygotować się do tego, aby podczas jej realizacji nie był mocno rozczarowanym klientem.

Tagi:

Dodaj komentarz