Koronawirus nie uderzył w branżę budowlaną?

Dodane dnia 8 maja 2020 w kategorii Rynek nieruchomości, Wiadomości | 0 komentarzy

Mimo początkowych obaw obecnie stwierdzić można, że to właśnie na branżę budowlaną epidemia wirusa i związane z nią obostrzenia miały stosunkowo niewielki wpływ. Koronawirus nie zatrzymał realizacji zleceń, a także nie zmniejszył liczby wydawanych pozwoleń na budowy.

Koronawirus nie zatrzymał realizacji zleceń

Nowa rzeczywistość gospodarcza nie dotknęła branży budowlanej w dużym stopniu. Deweloperzy mieli możliwość realizacji zleceń. Podpisywane były również nowe kontrakty. To zasługa przede wszystkim dobrej organizacji deweloperów, którzy w obliczu wprowadzonych ograniczeń przemieszczenia się i spotykania, swoją działalność przenieśli do Internetu, proponując niemal w pełni zdalną obsługę. Mimo ograniczeń pracy urzędów więcej niż w tym samym okresie w zeszłym roku wydano również pozwoleń na budowę. Wzrost, w porównaniu do roku ubiegłego, zauważyć można również w przypadku mieszkań oddanych do użytkowania. W lutym i marcu widoczny był również duży popyt na materiały budowlane. Dużo więc wskazuje na to, że branże budowlana oraz produkcyjna mogą być w czasie nadchodzącego kryzysu gospodarczego elementami stabilizującymi koniunkturę.

Zmniejszony popyt zmniejszył ilość rozpoczynanych inwestycji

Spadek zauważyć można natomiast w wolumenie rozpoczętych inwestycji. Ich liczba jest o niemal 15 procent mniejsza niż w marcu zeszłego roku. Główną przyczyną jest z pewnością zmniejszenie popytu na nowe mieszkania. Trend ten był szczególnie widoczny w marcu. Jednak już w kwietniu zauważyć można było zwiększone zainteresowanie lokalami. Obecnie trudno określić czy utrzyma się ono również w kolejnych miesiącach. Kryzys gospodarczy i związany z nim brak stabilności dochodów może czasowo zmniejszyć liczbę zawieranych transakcji. Z drugiej jednak strony, z powodu niskich stóp procentowych oraz rosnącej inflacji mieszkania traktowane są jako bezpieczna lokata kapitału, co z pewnością będzie zachęcać nowych inwestorów.

Spowolnienie nastąpiło również w przypadku realizacji prywatnych inwestycji. Tutaj znaczenie miały z pewnością ograniczenia związane z przemieszczaniem się, a także problemy z uzyskaniem pozwolenia na budowę.

Branża budowlana po koronawirusie

Uspakajające wnioski płyną z innych regionów świata, głównie Azji, w których rynki po epidemii koronawirusa przeszły do fazy stabilizacji. Po znacznym spowolnieniu, a nawet prawie całkowitym zatrzymaniu działalności gospodarczej, jakie miało miejsce w Chinach, już w kilka tygodni po wybuchu epidemii zauważyć można zwiększoną liczbę transakcji na rynku nieruchomości.

Dodatkowo warto również przypomnieć jak sytuacja gospodarcza kształtowała się po innych epidemiach w XXI wieku. Zarówno epidemia SARS, jak i MERS oraz wirusa H1N1 spowodowały silne zamieszanie w wysokorozwiniętych gospodarkach. Jednak już po 12 miesiącach ich skutki były całkowicie niewidoczne, a rynki nieruchomości wracały do stanu sprzed kryzysu. Wszystko wskazuje na to, że podobnie może być również w przypadku koronawirusa.

Tagi:

Dodaj komentarz